Przejdź do głównej zawartości

rzygac sie chce, ale bardziej mojej zonie

Przyszedl burmistrz przeprosic, cala sobota to solidarnosc wiejska - ludzie przychodza przepraszaja - ale oczywiscie nie wszyscy. Czesc jest wkurwiona ze powinienem jako usländer udac ze nic sie nie stalo. Bo przeciez nic sie nie stalo. To ze komus napiszesz na aucie zabij polskie szczury zabij to przeciez nic takiego.

A zrobiono to na moim parkingu pod domem. Chodzi najprawdopodobniej o stworzenie poczucia zagrozenia dla rodziny.

Policja mowi ze to nowosc - bo o ile Niemcom przecinaja opony lub gwozdziem po karoserii to przeciez wymalowanie komus napisow z bledami precz ze Szwajcarii Polaczku oraz zabij polskie szczury zabij to nic takiego a jesli juz to nie jest to mowa nienawisci a raczej wandalizm.

Wszystko po to aby statystyki sobie nie robic. Rasizm przeciez moze byc w Polsce, Rosji, no wiadomo wszystko co zle to obcokrajowcy ale w Szwajcarii to z definicji nie moze czegos takiego byc.






Nic takiego sie nie stalo.

Komentarze

  1. zobaczycie jak będzie... gdyby przeszło do fizycznej agresji to zmienicie miejsce zamieszkania ale odjeżdżając z tego zróbcie z tego wielkie medialne halo - niech będzie wstyd na całą CH

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bedzie wstydu na cala CH - tutaj to nikogo nie obchodzi.
      Jestem bialym i nie wpisuje sie to w trend.

      Gdybym jako Polak po pijaku dal komus po glowie to bylbym oczywiscie juz na swieczniku.

      Tu jest mentalnosc -czy to prawda ze u Was w Szwajcarii nie lubia obcokrajowcow - a u Was to Njegrow bijat.

      Usuń
    2. wyśle Ci pocztą jarmułke i wtedy niech Ci podskoczą: tytułu prasowe: "W Szwajcarii zaatakowano polskiego żyda"... ;)

      Wybacz tego Żyda ale w tym zwariowanym świecie trzeba stać się Żydem by zasłużyć na należną ochronę.

      Usuń
  2. Nie rozumiem obaw o agresje fizyczną, w Polsce też śmieją się z "ciapaków" ale do przemocy nigdy nie dochodzi. Wg mnie to dążyłbym do znalezienia sprawcy - oczywiście na własną rękę. Polecam Ci jednak zainwestować w kompleksowy monitoring.

    Od kiedy kojarzę, Twoje posty u 3r3 zawsze narzekałeś na CHF, planujesz się przeprowadzić w przyszłości? Nie mówię, że za 5 lat ale za 10 czy 15, bo skoro ludzie to tacy rasiści to, jak będzie z dziećmi w szkole?

    Cały czas nie rozumiem co skłoniło Cię do wyjazdu za granicę? W Polsce też miałbyś dobrze płatną pracę lub bez problemu prowadziłbyś dochodową własną działalność, z taką żyłką do biznesu łatwo byłbyś wstanie prowadzić własną klinikę - przychodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no coz, Polska to syf i smog. W miescie 500.000 w PL jak przyjedziesz to musisz pytac ludzi o to gdzie kupic chleb, bo to co masz w sklepie to swiniom mozna dac.

      Normy dla benzoalfapirenu w PL sa jakie sa. Normy dla polichlorowanych bifenyli w wodzie pitnej nie sa jakie sa ze ich se nie podaje,

      PL to katolski skansen, wymierajacy kraj bez przyszlosci. Ukraincy pojada dalej.

      Ani przemyslu ani rozwoju - srodeuropejska montownia w pulapce sredniego rozwoju. Nawet dostawca moj uciekl do Libereca w Czechach tak byl wkurwiony na podwyzki cen energii i biurwe z US.

      Nie, za zadne skarby nie zrobie tego dzieciom.

      A Szwajcarzy tu to bedzie omerta - nikt nie powie kto to -im chodzi o stan zagrozenia. Licze sie z tym ze mi spala auto, ewentualnie koktajlem molotowa ubogaca dom.

      czekam na ruchy prokuratury, obecnie jest wkurw bo wszystkich sasiadow biora na przesluchanie.

      Usuń
  3. Ciekawy jest ten rozziew między stereotypem cywilizowanej, bogatej i wynikałoby z tego - kulturalnej Szwajcarii, a opisywanymi przez Ciebie poczynaniami niektórych ludzi, sugerującymi wciąż bliskie ich pokrewieństwo mentalne z kuzynami z Sentinelu Północnego.

    A co tam szwagier na te ostatnie napisy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktory szwagier? Szwagier ze swiecznika ze sluzb policyjnych to dostal szalu - blamaz jak nie wiadomo co.

      Tutaj jest wies. Na wsi masz rozny przekroj. Dzis mnie pozytywnie sasiedzi zaskoczyli.

      Usuń
    2. zrob jak radzi G. - wodeczka, dobre wedliny ... fraternizowanie z sasiadami...

      Usuń
  4. Ta broń nie jest takim głupim rozwiązaniem. Jednego można sklepać gołymi rękami, ale jak przyjdzie dwóch albo trzech to co zrobisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie przyjdzie, do tego potrzeba jaj. Moje profilowanie to sprawca jest zyciowa niedojda -on by zrobil w spodnie gdyby wyszedl na solo ze mna, choc ja jestem cienki bolek.

      Usuń

Prześlij komentarz

Komentarze z reguly sa o wiele ciekawsze niz sam tekst. Dziekuje

Popularne posty z tego bloga

Back to the life.

 powrót z zaświatów. Specjalizacja zrobiona ponad rok temu. Dodatkowe egzaminy pozdawane. Dzieci o dziwo bez problemów wychowawczych. Rozwodu brak. Pracuje w 3 krajach jednocześnie. W Szwajcarii mam miejsce pracy raczej polityczne. We Francji sobie dorabiam dla adrenalinki. W Niemczech jako Freelancer i Honorararzt, Kreci sie. Szkoda ze doba ma tylko 24 godziny. Zawodowo tęsknie najbardziej za Niemcami. W zasadzie w DE lubię pracować najbardziej.

Idzie nowe lepsze....

 Pacjentka z podwójna mutacja w zakresie układu krzepnięcia od lat ustawiona była na pochodnej trutki mną szczury czyli kumaryny... Odkrycie tejże było i tak ciekawe, bo odkrycie właściwości blokujących układ krzepnięcia poprzez kumarynę było przypadkiem - stado krów zatruło się sfermentowana koniczyna... 100 tabletek kosztuje 19,20 CHF...  No ale jak to the future is now, gie nas obchodzi ze ona od 1996 roku na tym starym i tanim jak barszcz leku sobie funkcjonuje. Tylko wapniacy mówią - do not touch the running system.  Zmieniono jej na inny. Z wielka dyskusja ze no nie moze tak byc ze ma tak stary lek, musimy isc z duchem czasow.. Zmieniono jej na nowy i na nowym... Od razu strzeliła udar krwotoczny. No i 26 fiolek tego leku jako antidotum poszło.. . A ona chyba jutro będzie odłączona od respiratora. Dlaczego 26 to nie wiem ale... jedna ampułka tego leku w styczniu kosztowała ...9976,20 CHF. No to prawie tylko 260.000CHF na jeden z leków. W sumie suicide by cop czy sui...