Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2018

koszmar z PL ktory sni mi sie latami. Uwaga wulgaryzmy.

ktorego nie zapomne do konca moich dni. bylem lekarzem stazysta. Czyli zanies przynies pozamiataj. Wypisy, papiery i tak dalej. Przywiozla kiedys na SOR karetka kobiete, majaczaca i wyjaca z bolu...Terminalna i paliatywna. Rozsiany proces nowotworowy. Wyla - i mam ten obraz przed oczami - ratujcie mnei, ratujcie mnie...ratujcie mnie... wyla i charczala, tego nie da sie slowami opisac... To bylo wycie, skowyt, sapanie, nie do opisania. Ciezko mi to stukac w klawiaturepiszac to co pisze... W panice pobieglem do pokoju lekarskiego a tam siedzieli doswiadczeni. Mowie im - szybko na SOR do dwojki bo tam jest ciezki przypadek - umierajaca kobieta - a oni nawet dupy nie podniesli - mlodziak, kurwa, nie widzisz ze jemy - a kazdy kurwa kiedys musi zdechnac. No i nawet nie dyskutowali ze mna ze cos trzeba zrobic tylko pierdolili glupoty o dupie maryni. Ale ona wyje z bolu powiedzialem -  - na co jeden odparl -a niech kurwa wyje jak jest slaba. Chuj z tym kurwa. Wypierdalaj jak dorosli

a co Ty wiesz o zabijaniu?

Jest sobie jeden z luminarzy niemieckiej medycyny. Bardzo wysoko w hierarchii, czlonek niemieckich i europejskich towarzystw. Jego mordka na stronach wielu periodykow.Konsultant i wzor cnot wszelakich. Peany na jego temat pisza usluzni koledzy a on swoich do gory ciagnie. Aniol wprost, tylko ze jak sie go blizej pozna , to okazuje sie ze slow brakuje, taki z niego sk..syn. Byl sobie pacjent lat powyzej 100. Chory na chorobe nowotworowa. To ze byl chory na chorobe nowotworowa, to malo powiedziane. Raczej choroba nowotworowa miala jego niz pacjent chorobe nowotworowa. Wszedzie przerzuty. Na plucach rundherdy, na kosciach w scyntygrafii z technetem wiele zmian meta  wyszlo, czaszka zajeta, kregoslup, miednica mniejsza. Wysiek w oplucnej. Przerzuty podnamiotowe i nadnamiotowe do mozgu. Nawet juz mannitol byl przez neurochirurgow wlaczony zeby mozgowie nie wyszlo przez naturalne otwory w czaszce... Napady drgawek, jednym slowem - tragedia medycyny, nie majacej juz nic terapeutycznego do

Mojew slowo fetysz i fobia. Handel ludzmi w Szwajcarii.

(Uwaga. Z oczywistych przyczyn ponizsza historia jest fikcyjna, zmyslona, wszelkie podobienstwa co do faktow sa przypadkowe, autor nie ponosi ze wzgledu na  zespol Delbrücka zadnej odpowiedzialnosci.). Reaguje przelomem nadcisnieniowym na jedno slowo w Schwyytzertuuuschu - Usländer. Czyli Der Ausländer - w mundarcie Uuslaender, uuuslääänder i inaczej. Dlaczego. Jest ono tak pejoratywne, najczesciej laczy sie z innym - schiis usländer, scheiss i tak dalej... Gowniany obcokrajowiec. Nie lubie  tego kraju. Alpejskiego kraju- Raju , do ktorego na podstawie stereotypow chcialoby wyjechac przyslowiowe pol Polski. No dobrze, nie kazdy konczyl medycyne i musi sie dobijac o jakis gownoetacik w  schiis lazarecie. Bo ja szpitale szwajcarskie nazywam w ten sposob. Jest to niejako schizofreniczne podejscie z mojej strony. One sa przerosniete biurwa, specjalizacja w nich w porownaniu do specjalizacji w Niemczech to smiech na sali ale - no wolalbym w takim guanie pracowac, przynajmniej nie

Neuroglikopenia czyli przyslowiowy pedal w rurkach.

Nie mam nic do ludzi o jakiejkolwiek orientacji. Tytul posta pisze prowokacyjnie bo moi znajomi z branzy czy homo czy biseksualni czasami przy winku smieja sie ze chetnie spusciliby lomot tak zwanym ``pedalom w rurkach`` i nie ma to nic wspolnego z orientacja seksualna . Stwierdzili nawet ze najgorsze co ich drazni to wypacykowane hipsterstwo... Ale do tematu. Interwencja psychiatryczna. W Szwajcarii w wielu kantonach nie trzeba byc psychiatra, ba, nie trzeba byc nawet specjalista jakimkolwiek - wazne aby byc nie karanym, miec dyplom lekarza i czynne prawo wykonywania zawodu i mozna pracowac w Policji tudziez w firmie zewnetrznej majacej umowe z policja. Siedzi sie wtedy w domu pod telefonem na tzw. Piketdienstcie. Praca jest interesujaca i z adrenalina bo jezdzi sie do latajacych siekier, nozy, awantur i - placa bardzo dobrze. Ale jest haczyk, j est mala lyzeczka dziegciu do tej beczki miodu, sprawiajaca ze chetnych do tej pracy brakuje caly czas. Nie jest sie funkcjonariuszem pub